środa, 25 marca 2015

★Marzenia★


Czy na tym świecie istnieje jakakolwiek osoba, która nie ma marzeń? Wątpię.... a nawet bardzo.
Sama uważam, że należy pomagać marzeniom. No wiecie.... jeśli ktoś chce być koszykarzem (np.: ja) to nie może siedzieć przed telewizorem i jeść 6. pizze schowaną pod łóżkiem, pić Pepsi z przedwczoraj i gimnastykować się aby dosięgnąć pilota,  który spadł na ziemię. To nie na tym polega.

Ja osobiście mam kilka marzeń:

1) NBA (koszykówka ♥ćwiczę i choć wątpię bym się tam dostała kiedykolwiek, bo przy moim wzroście 164 cm jest to niemożliwe. Jednak próbuję, staram się. To się liczy)

2) Paryż (marzy mi się podróż do tego pięknego miasta. Chcę odwiedzić Luwrl, wieżę Eiffla, popłynąć Sekwaną i pochodzić po starych i zabytkowych uliczkach oraz przebiec pod łukiem triumfalnym. Aby spełnić to marzenie chcę nauczyć się francuskiego albo przynajmniej perfekcyjnie angielskiego)

3) Dom z ogródkiem,  w którym będę mogła zjeść śniadanie, wypić herbatkę, popieścić psa i przyglądać się dzieciom jak się bawią.  Jest to marzenie odległe w czasie więc jak na razie nie mam jak mu pomóc. Dopiero w przyszłości.
 
4) Czarny ścigacz, ale tak samo jak w marzeniu wyżej,  nie teraz.
 
5) Antykwariat (chciałabym pracować przez wakacje lub w przyszłości prowadzić własny)
 
6) Kawiarnia (jeśli antykwariat nie wypali)
 
7) Przeżyć moje życie tak jak chcę.

Takie o to są moje marzenia. Mam zamiar spełnić wszystkie. Co do jednego.
A jakie są wasze marzenia???
Do zobaczenia :*

piątek, 20 marca 2015

Czym jest miłość?

Miłość? Co to jest? Nasza droga ciocia Wikipedia mówi, że jest to uczucie, typ relacji międzyludzkich, zachowań, postaw. Często jest inspiracją dla dzieł literackich lub malarstwa (bla bla bla) oraz sens życia człowieka. Wiem jednak, że nie po to tutaj przyszliście. Czym jest dla mnie miłość? Jest to niezwykła łączność między dwojgiem ludźmi, których połączył los. Nie mam zamiaru jednak mówić tutaj o miłości "ludzkiej". Chcę opowiedzieć innej miłości.
  Kocham kilka rzeczy,
1) Koszykówka.  Odkąd pamiętam to był jedyny sport poza piłką nożną,  w który jako tak umiałam grać.  Poczułam jednak do koszykówki coś więcej. Sport ten zaczął sprawiać mi dużo radości. Mogłam grać i grać.  Monotonia samego rzucania dawała i nadal mi daje tyle spokoju, czuję się jak bym była w transie.
2) Muzyka. O tym mam już osobny post. Nie mogło jednak jej tutaj zabraknąć.  Jest dla mnie osobnym światem.  Każda piosenka opowiada inną historię. Taki mój tani bilet do Hogwartu.
3) Przyjaciele. W sumie powinni być na 1. miejscu ale miały to nie być relacje ludzkie. Nie muszę wam chyba tłumaczyć czemu są na tej liście.  Chyba każdy to rozumie. Mam przynajmniej taką  nadzieję.

4) Mój słuch i wzrok. Nie wyobrażam sobie życia gdybym nie mogła widzieć tego wszystkiego co widziałam i mam zamiar zobaczyć. Tak samo jest w przypadku gdybym nie mogła słuchać muzyki, głosu ukochanej osoby, szumu wiatru i odgłosu deszczu.
Jest oczywiście wiele innych rzeczy, które kocham i ubóstwiam. te wymienione jednak wyżej są najważniejsze.
Do zobaczenia :*

sobota, 14 marca 2015

Trudne chwile :(

W życiu każdego z nas pojawiają się trudne momenty. Ich przyczyną są różne czynniki, których nawet nie warto wymieniać. U mnie kiedy pojawi się w taki punkt załamania to wszystko wali się naraz,  w jednej chwili. Mam jednak tyle szczęścia,  że nie zdaża się to zbyt często.  Jednak jak już mówiłam spada na mnie lawina.


Trudno jest mi się wtedy podnieść. W pewnym sensie nawet niechętnie, ponieważ nie potrafię sobie wyobrazić co będzie dalej, jak sobie z tym czymś dam radę. Nie widzę wtedy sensu. Po co się starać skoro po pewnym czasie to znowu runie nam na głowę? Choć mój umysł stara się abym to wszystko olała i zrezygnowała, to moje serce każe wstać i ruszać dalej, a ja osobiście preferuje tezę, a mianowicie: Słuchaj głosu serca.

Bardzo dużą role odgrywają dla mnie w takim momencie przyjaciele. Są dla mnie cichymi aniołami, które mnie pocieszają i nadają sens mojemu życiu. Pokazują mi światełko w tunelu, za co jestem im bardzo wdzięczna, ponieważ nieraz było by ze mną zbyt źle. Te moje ziemne anioły nie pozwalają na to bym się poddała i wywiesiła białą flagę. Oni rozkazują mi zyć dalej.

Tak oto za każdym razem, kiedy wali mi się świat na głowę, moi przyjaciele mi pomagają. Podają mi pomocną dłoń, którą przyjmuje bez rzadnych pretensji. Pamiętajcie, że najlepszego przyjaciela poznajemy w biedzie. 
Do zobaczenia :*

środa, 11 marca 2015

Moje uzależnienia

  Na wstępie mówię, że nie pale, nie pije i nie robię innych tym podobnych rzeczy. Obiecuje  :) .
Uzależnić można się dosłownie od wszystkiego, począwszy od słodyczy, aż do internetu.
Ja uważam że jestem uzależniona od:
-wiedzy, która nigdy mi się nie przyda (często siedzę na bezuzyteczna.pl)
-śmiechu (nie potrafię sobie wyobrazić życia bez uśmiechu.  Świat byłby taki ponury. Nie wiem jak niektórzy tego nie doceniają)
-dobrego jedzenia (uwielbiam jeść coś co jest pyszne i wiem co ludzie wrzucili do potrawy, którą właśnie konsumuje. Dlatego nie jem często w fast foodach)
-owoce (wiem, że jest to jedzenie, ale traktuje to jako inną forme uzależnienia. Kocham truskawki ♥)
-książki (nie jestem osobą, która cały czas ma nos w książkach.  Lubie wieczorami poczytać dobrą, wciągającą lekturę)
-filmy (po prostu. Szczególnie komedie i akcje.)
-spacery (świeże powietrze. Nienawidzę smrodu dymu, spalin itp. Dlatego często spaceruje po lesie lub po łące albo jescze w zbożu.  Tak, dziewczyna ze wsi :D)
-jazda na rowerze (uciekam od rzeczywistości,  wiatr we włosach,  ruch, endorfiny, kapujecie?)
Oraz najważniejsze
-przyjaciele (moje życie bez nich nie miało by sensu)
Takie są oto moje uzależnienia.  Jestem ciekawa jakie są wasze. Napiszcie w komentarzach :*
Do zobaczenia  :*
PS Jak na razie same buty, bo nie mam przedniej kamerki :( ale spokojnie za niedługo bedzie. Obiecuje :)

niedziela, 8 marca 2015

Muzyka moją miłością ♥

Moją miłością jest muzyka 🎵. Od dziecka uwielbiam śpiewać i układać swoje własne melodie (mimo że mi to nie wychodzi, a śpiewać także nie umiem). Zawsze gdy świat odwraca się przeciwko mnie, nakładam słuchawki 🎧, biorę telefon i wychodzę. Tak po prostu, jak najdalej.
Teksty piosenek dają mi życiowe rady. To właśnie z piosenki Anny Wyszkoni zaczerpnęłam swoje życiowe motto:

Biegnij przed siebie, uciekaj zanim złapie cie czas. Pewnie przed siebie idź, nim zmęczenie da o sobie znać.
Mam nadzieje że muzyka jest dla was ważna. Ponieważ bez niej nie było by tak dobrze jak jest.
Do zobaczenia :*